Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział nam, że powstanie tu tak wielki obiekt, pewnie uznalibyśmy to za dobry żart. Przez długi czas chodziło nam po głowie, aby stworzyć miejsce, w którym będziemy mogli pokazać nasze krajobrazy. Potrzebowaliśmy miejsca ciepłego, przestrzennego… A czy nam wyszło? Posłuchajcie opowieści o tym jak powstała Dolina Sadosiów a później sami oceńcie…

Niewiele lat temu, zaledwie w 2008 roku podjęliśmy decyzję o postawieniu naszego życia na głowie, o wybudowaniu zajazdu… Na początku wszyscy pukali się w głowy, mówiąc, że przecież tu tylko las i nikt nie zechce przyjechać nas odwiedzić. Uparcie powtarzaliśmy sobie że się uda i tak oto stare budynki gospodarcze, na których dziś stoi nasza sala zaczęły znikać. Gdy już uporaliśmy się z rozbiórkami była zima 2009. Prace związane z fundamentami trwały kika  miesięcy by zakończyć się w maju 2010. Fundamenty były dla nas najważniejsze. Nie tylko te, które fizycznie utrzymują to miejsce, ale także fundamenty w nas. Długie wieczory spędziliśmy nad tym, by zbudować w sobie charakter tego miejsca.

Po fundamentach do zimy uwinęliśmy się ze ścianami, stropem, dachem… Całą wiosnę, lato i jesień trwały prace na zewnątrz, wewnątrz i w całym otoczeniu. Staraliśmy się dopieścić wszystko, od dachówki po furtkę w płocie… Jesień 2011 był dla nas niezwykle ważnym czasem. Wedy też trwały prace wykończeniowe, było to chyba jedne z najważniejszych wydarzeń w naszym życiu. W tym czasie przelaliśmy wszystkie nasze uczucia w każdy detal w naszych wnętrzach…

W końcu 31 grudnia 2011 roku nastało wielkie otwarcie… zaprosiliśmy wielu gości by razem z nami świętowali nie tylko Nowy Rok, ale także nasz pierwszy dzień jako Doliny Sadosiów…

Na tym sie historia nie kończy. Cały czas staramy się rozwijać, dopasowywać do potrzeb nie tylko klientów, ale także krajobrazu, który wciąż z każdą porą roku ulega zmianie. Tak jak my.